Piąty numer Teologii Politycznej
W salonach EMPIKU w całej Polsce oraz księgarniach w Warszawie, Lublinie, Poznaniu, Toruniu (więcej)

 

Newsletter
Odwiedziło nas

 

Fundacja Świętego Mikołaja

 

Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Instytut Stefana Starzyńskiego

 

Centrum Myśli Jana Pawła II

 

Stowarzyszenie Twoja Sprawa

 

Ośrodek Myśli Politycznej

 

Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia"

 

Instytut Tertio Millennio

 

Muzeum PRL

 

Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej

 

Nowa Europa

 

Dialogi Polityczne

 

Nowe Kryteria

 

First Things

 

Christianitas

 

Fronda

 

Arcana

 

Międzynarodowy Przegląd Polityczny

 

Pressje

 

Biuletyn IPN

 

Zeszyty Karmelitańskie

 

Ius et Lex

 

Labolatorium Więzi

 

W drodze

 

Nowe Państwo

 

Gość Niedzielny

 

ETHOS

 

 

 

 

Radio Wnet

 

Salon24.pl

 

duchowy.pl

 

Fidelitas

 

Kresy.pl

 

Wydawnictwo WAM

 

Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska

 

 

 

 

Instytut Tomistyczny

 

 

 

 

 

 

STOP PORNOGRAFII

 

 

 


  

 

Mecenta TP

 


  


 


 


 


 

 

Fundamenty republiki Email
24.11.2009.

Image Marek Cichocki

 

 

 

Każda wspólnota polityczna, także ta współczesna, musi opierać się na solidnym fundamencie wartości. Przykład współczesnych Stanów Zjednoczonych czy Francji dobrze pokazuję aktualność tej tezy. Będąc w Waszyngtonie czy Paryżu, każdy może stwierdzić naocznie obecność fundamentu zbudowanego z takich wartości, które w naszej tradycji oznaczają wciąż żywą ideę republiki.

 

 

 

 

 

Republikańska postawa nie wyraża się tylko w inskrypcjach lub symbolach publicznych budynków stolic Ameryki Północnej czy Francji, ale jest codzienną praktyką systemu edukacji, kształcenia elit, prowadzenia polityki, prawodastwa. W Europie jeszcze tylko zjednoczone Niemcy aspirują (dopiero) do zbudowania takich fundamentów wartości, co często przez nas w Polsce odbierane jest z niepokojem lub goryczą.

A my? Jakie fundamenty wartości są podstawą naszego państwa? Czy jakieś zbudowaliśmy w ciągu ostatnich dwudziestu lat demokracji? Wciąż pozostaje nam tylko starodawna idea republiki, Rzeczypospolitej, którą sami najpierw skorumpowaliśmy bez wstydu, a potem padła łupem naszych niepomiarkowanych sąsiadów. Dotąd chyba jedynie Piłsudski miał odwagę na krótko tamtą ideę wskrzesić w nowej formie II Rzeczypospolitej. Dzisiaj jest ona jednak już tylko legendą.

Dzisiaj zamiast na solidnym fundamencie wartości nasza wspólnota opera się na pozbawionych kręgosłupa elitach zajętych wzajemną destrukcją, na zdeprawowanych i przestarzałych strukturach administracji efemerycznego państwa, zakochanych w sobie mediach oraz zajętych własnymi sprawami prywatnych obywatelach.

To pewnie obraz zbyt surowy. Na pewno są jacyś ideowi politycy, jacyś przejęci państwem urzędnicy, dziennikarze wierzący w swoją publiczną misję, świadomi obywatele – wszyscy oni gdzieś są rozproszeni.

Jest chrześcijaństwo, które wciąż odgrywa w naszym życiu ważną rolę, ale które nie jest i nie może być państwowotwórcze, może tylko dać naszemu indywidualnemu i społecznemu życiu wartościową głębie jak pokazuje spuścizna papieskiego nauczania.
Polska jest w swej konstytucji demokratyczną REPUBLIKĄ – ale tylko na papierze. Czas aby zacząć budować jej realne fundamenty.

Marek Cichocki
 
Pozostałe felietony
Copyright © 2003-2010 Teologia Polityczna