Newsletter
Odwiedziło nas

 

Fundacja Świętego Mikołaja

 

Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Instytut Stefana Starzyńskiego

 

Centrum Myśli Jana Pawła II

 

Stowarzyszenie Twoja Sprawa

 

Ośrodek Myśli Politycznej

 

Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia"

 

Instytut Tertio Millennio

 

Muzeum PRL

 

Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej

 

Nowa Europa

 

Dialogi Polityczne

 

Nowe Kryteria

 

First Things

 

Christianitas

 

Fronda

 

Arcana

 

Międzynarodowy Przegląd Polityczny

 

Pressje

 

Biuletyn IPN

 

Zeszyty Karmelitańskie

 

Ius et Lex

 

Labolatorium Więzi

 

W drodze

 

Nowe Państwo

 

Gość Niedzielny

 

ETHOS

 

 

 

 

Radio Wnet

 

Salon24.pl

 

duchowy.pl

 

Fidelitas

 

Kresy.pl

 

Wydawnictwo WAM

 

Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska

 

 

 

 

Instytut Tomistyczny

 

 

 

 

 

 

STOP PORNOGRAFII

 

 

 


  

 

Mecenta TP

 


  


 


 


 


 

 

Ucichło i się nie dotarło Email
23.12.2009.

ImageMateusz Matyszkowicz

 

 

 

 

 

 

Tak to się mówi: ucichło, sprawa przycichła, w tej sprawie nie pojawiło się nic nowego. Tak się mówi w żargonie dziennikarskim.

 

Jeśli jednak jest o czymś cicho, nie oznacza to, że owo coś nie istnieje. Wydarzenia bowiem same nie mówią, ale to my o nich opowiadamy. Sprawa przycichła – a więc nie mówią o niej media głównego nurtu. Nie oznacza to, że sprawy nie ma.

 

O sprawie mówi się tak długo, jak długo ma się na to ochotę, ale czy wydarzenia następują tylko dlatego, że ktoś ma ochotę o nich mówić?

 

W gazetach można spotkać się z jeszcze jedną charakterystyczna frazą: „Dokument, do którego dotarliśmy jako pierwsi”. Zawsze mnie to bawi. Pisze się tak nawet o projektach ustaw, które od dawna są zawieszone w Internecie na stronach Biuletynu Informacji Publicznej. Wtedy mamy coś takiego: „...czytamy w projekcie ustawy, do którego dotarła gazeta x”. Trud googlowania nagrodzony. Chwała. Do większości projektów ustaw jednak dziennikarze nie docierają. Za dużo czytania. Ale sprawy, do których dziennikarze nie docierają, istnieją tak samo, jak te, o których przycichło.

 

Jest taka część rzeczywistości, o której się nie mówi, ale która po prostu jest. Dodajmy, że jest to rzeczywistość o wiele ciekawsza od tej, którą znajdujemy w gazetach.

 

Tak sobie myślę, bo od jutra będziemy śpiewać „Cicha noc...”

 

 
Pozostałe felietony
Copyright © 2003-2010 Teologia Polityczna