| Teologia Polityczna |
|---|
| Newsletter |
|---|
|
|
| Odwiedziło nas |
|---|
|
|
|
|
| Wygrała demokracja |
|
| 04.07.2010. | |
|
Tak mówi Bronisław Komorowski po ogłoszeniu sondażowych wyników. Znamienne słowa. Jeśli wyniki się potwierdzą, to przed Platformą trudne wyzwanie. Od tej pory nie będzie ona mogła budować swojej pozycji na antypisowskim resentymencie. Wszystkie instytucje w państwie odtąd należą do tej partii. Platforma ma władzę prawie absolutną. Jak ją wykorzysta? Od tej pory ustawom uchwalanym przez sejmową większość nie grozi prezydenckie weto. Nie będzie odrębnego głosu w polityce zagranicznej. Do rządzącej partii należy wreszcie wojsko – mając prezydenta ze swojego obozu, może spokojnie kształtować choćby politykę awansów. Zatem korki od szampana wystrzeliły. To wszystko jest jednak na krótko. Władzę się zdobywa i władzę się traci. Najważniejsze pytanie jest jednak inne. Jakie będzie nasze państwo za 10, 20, 30 lat? Jeśli chcemy jego siły, będziemy szanować prezydenta. Bronisław Komorowski będzie moim prezydentem. Ale będziemy też chcieli rozmawiać o państwie na poważnie i bez błazeństwa. Boję się, że to będzie trudne zadanie. Mateusz Matyszkowicz |
|
Pozostałe felietony
|