Teologia Polityczna




Newsletter
Odwiedziło nas

 

Fundacja Świętego Mikołaja

 

Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Instytut Stefana Starzyńskiego

 

Centrum Myśli Jana Pawła II

 

Stowarzyszenie Twoja Sprawa

 

Ośrodek Myśli Politycznej

 

Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia"

 

Instytut Tertio Millennio

 

Muzeum PRL

 

Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej

 

Nowa Europa

 

Dialogi Polityczne

 

Nowe Kryteria

 

First Things

 

Christianitas

 

Fronda

 

Arcana

 

Międzynarodowy Przegląd Polityczny

 

Pressje

 

Biuletyn IPN

 

Zeszyty Karmelitańskie

 

Ius et Lex

 

Labolatorium Więzi

 

W drodze

 

Nowe Państwo

 

Gość Niedzielny

 

ETHOS

 

 

 

 

Radio Wnet

 

Salon24.pl

 

duchowy.pl

 

Fidelitas

 

Kresy.pl

 

Wydawnictwo WAM

 

Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska

 

 

 

 

Instytut Tomistyczny

 

 

 

 

 

 

STOP PORNOGRAFII

 

 

 


  

 

Mecenta TP

 


  


 


 


 


 

 

Zwycięstwo czy przegrana? Email
04.07.2010.

Image Artur Bazak

 

„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach – to klęska.” Tak dokładnie brzmi cytat, którego użył Jarosław Kaczyński podczas wieczoru wyborczego. Przez ostatnie dwa miesiące prezes Prawa i Sprawiedliwości udowodnił, że polityczne zwycięstwo jest w zasięgu możliwości jego środowiska politycznego. Jarosław Kaczyński przegrał jako kandydat na prezydenta, ale wygrał jako polityczny przywódca partii, która jeszcze parę miesięcy temu trwała w marazmie, bez pomysłu na dalszy rozwój. Kaczyński po 10 kwietnia jest jej niekwestionowanym liderem.

 

 

 

Wysokie poparcie w wyborach prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego może – choć nie musi – przełożyć się na wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych jego ugrupowania.

 

  

Wiele zależy od tego, czy największa partia opozycyjna będzie stanowiła realną alternatywę dla partii rządzącej. Czy nie da się złapać w sieć politycznej poprawności establishmentu, który będzie ją szantażował słowami o dialogu, współpracy, zaufaniu, 500 dniach spokoju. Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości nie oczekują chyba od swojej partii ścigania się z Platformą Obywatelską na język miłości.

 

  

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że zrobi wszystko, aby wyjaśnić przyczyny i ustalić polityczną, moralną i prawną odpowiedzialność za katastrofę smoleńską. Polskie państwo nie zdało egzaminu i ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego musi umiejętnie i skutecznie wejść w rolę egzaminatora. To – wbrew pozorom – bardzo trudne zadanie.

 

  

Drugą ważną sprawą jest to, co stanie się w samym PiS. Czy decydujący głos w partii zdobędą ci, którzy zasłużyli się w kampanii wyborczej, czy też Jarosław Kaczyński pozwoli dojść do głosu różnym nurtom i środowiskom. Testem rozwoju PiS będą najbliższe wybory samorządowe, zwłaszcza w największych miastach, ale też umiejętność zagospodarowania potencjału, wytworzonego podczas kampanii wyborczej.

 

  *** 

Bronisław Komorowski po wygranej Lecha Kaczyńskiego powiedział, że szkoda mu Polski. 4 lipca ogłosił, że zwyciężyła demokracja i zaprasza do wspólnego budowania wolnej i solidarnej Polski. Sądzę, że 5 lat temu jego słowa były autentyczne. Dzisiaj…został moim prezydentem.       

 

Artur Bazak

 
Pozostałe felietony
Copyright © 2003-2010 Teologia Polityczna