| Teologia Polityczna |
|---|
| Newsletter |
|---|
|
|
| Odwiedziło nas |
|---|
|
|
|
|
| Pokonać Anteusza |
|
| 06.07.2010. | |
Tomasz SulewskiNie apeluję, aby go zastrzelić i wypatroszyć, a jego skórę wystawić na sprzedaż w Europie. Nie proszę o to, by zamknąć go na trzy spusty w wilii w Klarysewie i nigdy nie wypuszczać, ani nawet o to, by głośno mówić, że się publicznie prostytuuje. Nie chcę pisać o nim wierszy, nie chcę go wzywać do publicznych przeprosin, nie chcę go kneblować, ani wyrywać mu języka. To, co mówi i jak mówi - boli, czasem wręcz ogłusza, ale jeśli ktoś chce, to niech mu podaje rękę albo pije z nim z jednej małpki.
Ale proszę o jedno - pozwólcie mu w końcu odejść! Jego obecność zatruwa nas wszystkich, psuje nasze wzajemne stosunki, wpuszcza jad w społeczny krwiobieg. Na krótko, sporadycznie, jego pomysły mogą nawet bawić, ale w dłuższej perspektywie są jak heroina. Dają krótką radość i opłakane efekty. Nie zapraszajcie go do programów, nie proście go o wywiady, nie oczekujcie od niego komentarzy. Nie jedźcie na kolejny happening, kolejną konferencję prasową, kolejną hucpę. Rozumiem, że trudno jest z tego zrezygnować, bo prawie na pewno powie znowu coś kontrowersyjnego, a to podniesie oglądalność/czytelnictwo/klikalność. Bądźcie jednak odpowiedzialni! Za nas wszystkich, za jakość obywatelskiego społeczeństwa. Nieważne, czy w imię smoleńskiego dziedzictwa czy zgody, która buduje - są postawy, słowa, czyny, których nie usprawiedliwia żaden interes, więc nie dawajcie im pola. Nie trzeba z nim walczyć. Wystarczy go nie karmić. On jest jak płomień, który potrzebuje Was, mediów, jak tlenu. Jeśli odetnie mu się dostęp sam zgaśnie. Bez publiki odejdzie w niebyt jak klaun, którego psoty przestały już bawić. Herakles, walcząc z Anteuszem, w ostatnim niemal momencie zorientował się, że pokonać może go jedynie wówczas, gdy będzie go trzymał z dala od ziemi, bo ta, gdy tylko przeciwnik jej dotknął, przywracała mu siły. Nie dawajcie więc już temu rodzimemu Anteuszowi ziemi, po której mógłby stąpać. Niech zawieszony w przestrzeni pobuja tak długo, aż przestanie kogokolwiek interesować. I zróbcie to teraz, zanim nas wszystkich podusi. Tomasz Sulewski |
|
Pozostałe felietony
|