Teologia Polityczna




Newsletter
Odwiedziło nas

 

Fundacja Świętego Mikołaja

 

Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Instytut Stefana Starzyńskiego

 

Centrum Myśli Jana Pawła II

 

Stowarzyszenie Twoja Sprawa

 

Ośrodek Myśli Politycznej

 

Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia"

 

Instytut Tertio Millennio

 

Muzeum PRL

 

Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej

 

Nowa Europa

 

Dialogi Polityczne

 

Nowe Kryteria

 

First Things

 

Christianitas

 

Fronda

 

Arcana

 

Międzynarodowy Przegląd Polityczny

 

Pressje

 

Biuletyn IPN

 

Zeszyty Karmelitańskie

 

Ius et Lex

 

Labolatorium Więzi

 

W drodze

 

Nowe Państwo

 

Gość Niedzielny

 

ETHOS

 

 

 

 

Radio Wnet

 

Salon24.pl

 

duchowy.pl

 

Fidelitas

 

Kresy.pl

 

Wydawnictwo WAM

 

Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska

 

 

 

 

Instytut Tomistyczny

 

 

 

 

 

 

STOP PORNOGRAFII

 

 

 


  

 

Mecenta TP

 


  


 


 


 


 

 

Pokonać Anteusza Email
06.07.2010.
Image Tomasz Sulewski
 
 
 
 
Nie apeluję, aby go zastrzelić i wypatroszyć, a jego skórę wystawić na sprzedaż w Europie. Nie proszę o to, by zamknąć go na trzy spusty w wilii w Klarysewie i nigdy nie wypuszczać, ani nawet o to, by głośno mówić, że się publicznie prostytuuje. Nie chcę pisać o nim wierszy, nie chcę go wzywać do publicznych przeprosin, nie chcę go kneblować, ani wyrywać mu języka. To, co mówi i jak mówi - boli, czasem wręcz ogłusza, ale jeśli ktoś chce, to niech mu podaje rękę albo pije z nim z jednej małpki.
 
 
Ale proszę o jedno - pozwólcie mu w końcu odejść! Jego obecność zatruwa nas wszystkich, psuje nasze wzajemne stosunki, wpuszcza jad w społeczny krwiobieg. Na krótko, sporadycznie, jego pomysły mogą nawet bawić, ale w dłuższej perspektywie są jak heroina. Dają krótką radość i opłakane efekty.

Nie zapraszajcie go do programów, nie proście go o wywiady, nie oczekujcie od niego komentarzy. Nie jedźcie na kolejny happening, kolejną konferencję prasową, kolejną hucpę. Rozumiem, że trudno jest z tego zrezygnować, bo prawie na pewno powie znowu coś kontrowersyjnego, a to podniesie oglądalność/czytelnictwo/klikalność. Bądźcie jednak odpowiedzialni! Za nas wszystkich, za jakość obywatelskiego społeczeństwa. Nieważne, czy w imię smoleńskiego dziedzictwa czy zgody, która buduje - są postawy, słowa, czyny, których nie usprawiedliwia żaden interes, więc nie dawajcie im pola. Nie trzeba z nim walczyć. Wystarczy go nie karmić. On jest jak płomień, który potrzebuje Was, mediów, jak tlenu. Jeśli odetnie mu się dostęp sam zgaśnie. Bez publiki odejdzie w niebyt jak klaun, którego psoty przestały już bawić.

Herakles, walcząc z Anteuszem, w ostatnim niemal momencie zorientował się, że pokonać może go jedynie wówczas, gdy będzie go trzymał z dala od ziemi, bo ta, gdy tylko przeciwnik jej dotknął, przywracała mu siły. Nie dawajcie więc już temu rodzimemu Anteuszowi ziemi, po której mógłby stąpać. Niech zawieszony w przestrzeni pobuja tak długo, aż przestanie kogokolwiek interesować. I zróbcie to teraz, zanim nas wszystkich podusi.
 
Tomasz Sulewski
 
Pozostałe felietony
Copyright © 2003-2010 Teologia Polityczna