| Teologia Polityczna |
|---|
| Newsletter |
|---|
|
|
| Odwiedziło nas |
|---|
|
|
|
|
| Trudno powiedzieć coś ważnego |
|
|
Kiedy przez ostatnie tygodnie przyglądałem się sferze publicznej w Polsce ogarnęło mnie zniechęcenie do jakiejkolwiek głębszej refleksji nad tym co widzę. Nie potrafię - choć próbuję - znaleźć treści, haseł czy pokampanijnej narracji, która trafi do mnie i będzie budować, a nie burzyć. Kampania wyborcza i kolejne po niej tygodnie, to czas, kiedy z całą mocą ujawnia się istota prowadzenia polityki sondażowej i wynikające z niej wizerunkowe fluktuacje. Choć nie neguję zasadności zwracania uwagi na badania opinii publicznej, to jednak coś mnie w nich drażni.
Demokracja oddaje władzę w ręce ludu. Lud zaś, jako suweren, na co uwagę zwraca Cicero, to nie każde zbiorowisko ludzi ale tylko to połączone przez uznanie tego samego prawa, jak i świadome poczucie dobra wspólnego, wynikające z uczestnictwa we wspólnocie. Obecnie, mam wrażenie, elita polityczna nie próbuje budować tak rozumianej wspólnoty tzn. świadomej swej tożsamości i więzów łączących jej członków zarówno między sobą jak i między nimi, a instytucją państwa. Współczesna demokracja (mediokracja) akcentuje wartość, tu znów odwołajmy się do pojęcia użytego przez Cicero, motłochu.
|
|
Pozostałe felietony
|