Teologia Polityczna




Newsletter
Odwiedziło nas

 

Fundacja Świętego Mikołaja

 

Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Instytut Stefana Starzyńskiego

 

Centrum Myśli Jana Pawła II

 

Stowarzyszenie Twoja Sprawa

 

Ośrodek Myśli Politycznej

 

Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia"

 

Instytut Tertio Millennio

 

Muzeum PRL

 

Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej

 

Nowa Europa

 

Dialogi Polityczne

 

Nowe Kryteria

 

First Things

 

Christianitas

 

Fronda

 

Arcana

 

Międzynarodowy Przegląd Polityczny

 

Pressje

 

Biuletyn IPN

 

Zeszyty Karmelitańskie

 

Ius et Lex

 

Labolatorium Więzi

 

W drodze

 

Nowe Państwo

 

Gość Niedzielny

 

ETHOS

 

 

 

 

Radio Wnet

 

Salon24.pl

 

duchowy.pl

 

Fidelitas

 

Kresy.pl

 

Wydawnictwo WAM

 

Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska

 

 

 

 

Instytut Tomistyczny

 

 

 

 

 

 

STOP PORNOGRAFII

 

 

 


  

 

Mecenta TP

 


  


 


 


 


 

 

Trudno powiedzieć coś ważnego Email

Image Tomasz Kempski

 

Kiedy przez ostatnie tygodnie przyglądałem się sferze publicznej w Polsce ogarnęło mnie zniechęcenie do jakiejkolwiek głębszej refleksji nad tym co widzę. Nie potrafię - choć próbuję - znaleźć treści, haseł czy pokampanijnej narracji, która trafi do mnie i będzie budować, a nie burzyć. Kampania wyborcza i kolejne po niej tygodnie, to czas, kiedy z całą mocą ujawnia się istota prowadzenia polityki sondażowej i wynikające z niej wizerunkowe fluktuacje. Choć nie neguję zasadności zwracania uwagi na badania opinii publicznej, to jednak coś mnie w nich drażni. 

 

 

Demokracja oddaje władzę w ręce ludu. Lud zaś, jako suweren, na co uwagę zwraca Cicero, to nie każde zbiorowisko ludzi ale tylko to połączone przez uznanie tego samego prawa, jak i świadome poczucie dobra wspólnego, wynikające z uczestnictwa we wspólnocie. Obecnie, mam wrażenie, elita polityczna nie próbuje budować tak rozumianej wspólnoty tzn. świadomej swej tożsamości i więzów łączących jej członków zarówno między sobą jak i między nimi, a instytucją państwa. Współczesna demokracja (mediokracja) akcentuje wartość, tu znów odwołajmy się do pojęcia użytego przez Cicero, motłochu.


Jeżeli miałbym pokusić się o próbę zdefiniowania motłochu i elementów go konstytuujących, to przede wszystkim problem umiejscawiam w braku świadomości niewiedzy w społeczeństwie (opinii publicznej). Przestrzeń opinii, nie jest adekwatna do przestrzeni problemów i recept, które powinny być odpowiedzialnie podejmowanie zgodnie z ich występowaniem. Paradoksalnie wbrew społeczeństwu, a zarazem dla jego dobra.

Działania strategiczne państwa, odwołujące się do pozornej wiedzy, którą przedstawiają sondaże, prowadzą do upadku takich działań i ich wyłącznie 4-letniej (kadencyjnej) egzystencji. Opinia publiczna traktowana w sposób absolutny jest przeciwieństwem wiedzy i mądrości. Jeżeli chcemy pojęcie prawdy (rozumianej jako zgodność z rzeczywistością) wyrzucić ze sfery publicznej na rzecz wielości prawd i ich wyłącznie subiektywnych legitymizacji, to trudno powiedzieć coś naprawdę ważnego.

Tomasz Kempski

 
Pozostałe felietony
Copyright © 2003-2010 Teologia Polityczna